Korona Kielce zaskoczyła nas bardzo pozytywnie w rundzie jesiennej. Podopieczni Jacka Zielińskiego plasują się w bardzo specyficznym miejscu tabeli. Oni jako jedyni tracą więcej niż punkt do wyżej notowanego rywala oraz mają większą przewagę niż jedno „oczko" od goniących ekip. Jednak „Złocisto-Krwiści" mogą mieć aspirację do ataku miejsc gwarantujących grę w europejskich pucharach. Takie pozycję zajmowali już w tej kampanii piłkarze z Kielc. Czy nowe twarze i bardzo długi pobyt w Turcji podniesie jakość tej drużyny?
Turcja raz, Turcja dwa!
Korona Kielce spędziła aż trzy tygodnie z dala od kraju. Jacek Zieliński miał spory komfort jeśli chodzi o przygotowanie zespołu do rundy wiosennej. Wraz z właścicielami klubu udało się wynegocjować tak długi wyjazd na obóz przygotowawczy. Jak wspominał doświadczony trener jego argumentem były warunki atmosferyczne. Trzeba oddać szkoleniowcowi, że miał rację. Polska zima nie należała do najlżejszych.
Ten wyjątkowy kawałek czasu został rozbity na pobyt w dwóch miejscowościach. Side gościło dziewiąty zespół PKO BP Ekstraklasy przez pierwsze siedem dni tego wyjątkowego czasu dla piłkarzy. Antalya dbała o Koronę Kielce przez kolejne dwa tygodnie. Baza noclegowa nie była jedyną różnicą w trybie drużyny Jacka Zielińskiego. Pierwsza część obozu była monotonna jak wypowiadał się szkoleniowiec „Złocisto-Krwistych”. Dopiero po zmianie miejscowości rozpoczęła się prawdziwa praca z piłką przy okazji meczów sparingowych.
✈️ Oto kadra zawodników, którzy polecą na zgrupowanie do Turcji! 🇹🇷 pic.twitter.com/I4fPZTYl7E
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) January 2, 2026
Podtrzymać formę ze sparingów
Korona Kielce rozegrała trzy spotkania kontrolne, choć były zaplanowane cztery sparingi. Ostatnie spotkanie z FK Vojvodina nie doszło do skutku, ponieważ obfity opad deszczu uniemożliwił rozegrania spotkania. Podopieczni 64-latka nie ponieśli porażki w żadnym meczu, więc tej ekipie nie powinno brakować pewności siebie.
„Złocisto-Krwiści” wygrali z CSKA Sofia 2:0 oraz 3:1 ze Spartakiem Trnawa, który jest dobrze znany polskim kibicom. Zwycięstwa nie są jedynym plusem tych potyczek. W obu spotkaniach do siatki trafiał Mariusz Stępiński. Do tego Słowacy jako pierwsi wyszli na prowadzenie, lecz piłkarze z województwa świętokrzyskiego odrobili straty z nawiązką. Trzeci sparingpartner prezentował się najgroźniej na papierze. Jednak bramkarze Korony Kielce i Dynama Kijów nie wyciągnęli ani razu piłki z siatki.

Dołączył brakujący element?
Jacek Zieliński może mówić o przyjemnych warunkach pracy w trakcie przerwy zimowej. Z jego paczki nie odszedł żaden zawodnik i nikt nie jest kontuzjowany, a dołączyły dwa potrzebne elementy. Wspomniany już Mariusz Stępinski stał się świątecznym prezentem dla kibiców „Złocisto-Krwistych”. 30-latek zamienił Nikozję na Kielce, ale na chłodno podchodzi do swojego wejścia do zespołu. Dla byłego gracza cypryjskiej Omonii prawdziwy debiut nadejdzie 1 lutego. Pomimo goli zdobytych w meczach towarzyskich wyczuwamy bardzo zapobiegawcze spojrzenie nowego napastnika Korony Kielce.
Simon Gustafson dołączył do zawodników dziewiątej drużyny PKO BP Ekstraklasy w trakcie pobytu w Turcji. Ofensywny pomocnik przenosi się do Polski z rodzimej ligi szweckiej. Szwed zapisał w swoim piłkarskim CV mecze w Eredivisie, a dokładniej m.in. w Feyernoordzie czy FC Utrecht. Gdy pomocnik bronił barw BK Häcken, miał okazję pokazać się szerszej rzeszy fanów poprzez Ligę Konferencji Europy. Czy 31-latek rozrusza maszynę Jacka Zielińskiego tej wiosny?

Odmienne nastroje
Korona zajmowała czwarte miejsce po dziesięciu seriach gier w PKO BP Ekstraklasie i wtedy coś się wydarzyło. Ekipa doświadczonego trenera przestała regularnie punktować i spadła na pozycję dziewiąta. „Złocisto-Krwiści” dopisali do swojego dorobku zaledwie sześć punktów od 11.kolejki. Z deptania po piętach liderowi pozostały wspomnienia. Jacek Zieliński opowiedział o reakcjach mieszkańców miasta na wyniki z końca rundy dla portalu Meczyki. 64-latek mówił, że czuć było niezadowolenie ze strony fanów, a tak naprawdę nie ma na co narzekać. Może poza odpadnięciem z Pucharu Polski z Chojniczanką, gdzie awans był na wyciągnięcie ręki.
Zobaczcie, jak padały bramki w drugim meczu kontrolnym! ⤵️⚽ pic.twitter.com/dRrZHs3CjL
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) January 17, 2026
Statystyki zespołu wskazują na odmienne nastroje jakie mogą panować w Koronie Kielce. Zespół, który posiadał piłkę średnio przez 46%, wbił 21 bramek. Natomiast w lubianej przez nas rubryce bramek oczekiwanych „Złocisto-Krwiści” plasują się na miejscu trzecim z wynikiem 28,23. Ekipa Jacka Zielińskiego biega inteligentnie po boisku i nie nabija niewyobrażalnie wielkiego dystansu na mecz. Tutaj musimy zjechać aż na 15 lokatę, aby ujrzeć piłkarzy z Kielc, którzy pokonują średnio 105,44 km. Dla równowagi nie możemy pominąć intensywności tej drużyny, która jest druga w klasyfikacji sprintów.
Dokonać wyboru
Jacek Zieliński nie ma bólu głowy jeśli chodzi o pozycję bramkarza. Xavier Dziekoński jest pewnym punktem Korony Kielce co potwierdza liczba czystych kont. Tylko Sebastian Madejski jest wyżej z siedmioma meczami bez wpuszczonego gola.
Korona Kielce wychodzi w ustawieniu 1-3-4-3. Trzyosobowy blok obronny ma jeden pewne punkt. Sotiriou Konstantinos jest pewniakiem w defensywie. Uzupełnienie tego zestawienia zależy od 64-letniego trenera. Bartłomiej Smolarczyk, Slobodan Rubezić, Pau Resta i Jakub Budnicki – oni będą próbować wskoczyć do pierwszego składu obok Cypryjczyka. Na wahadłach możemy oczekiwać Wiktora Długosza i Marcela Pięczka, choć Konrad Matuszewski i Hubert Zwoźny liczą na swoje szanse.
Środkowa linia Kielczan należy do dwójki Tamara Svetlina i Martina Remacle’a. Nie mamy wątpliwości, że Jacek Zieliński nie będzie chciał rozbuchać tego duetu, który współpracuje ze soba bardzo dobrze.
Uśmiech szkoleniowca? Jest! ☺️
Jak myślicie, skąd u trenera taki dobry humor? https://t.co/kbdUNw5opd pic.twitter.com/McVHYvq5Fv
— Korona Kielce (@Korona_Kielce) January 19, 2026
Największą niewiadomą mamy w tercji ofensywnej, gdyż chętnych na wyjściowy skład jest kilku, a miejsca są trzy. Najbardziej prawdopodobnymi nazwiskami są Mariusz Stępiński na szpicy z dwoma „10″, w które wcielą Dawid Błanik i Hiszpan Antonin. W odsieczy jest jeszcze Marcin Cebula, któremu zdrowie pozwala grać. Nono chciałby wspomóc swoich kolegów i wykreować kilka okazji bramkowych. Jacek Zieliński ma w kim wybierać, a przede wszystkim ma kim rotować. Na swoją okazję liczy także Bułgar Vladimir Nikolov.
Kto podbije serce szkoleniowca? Na kogo postawi doświadczony trener? Tego dowiemy się już w niedzielę 1 lutego o 17:30, gdy Korona Kielce spróbuje popsuć debiut Marka Papszuna przy ulicy Łazienkowskiej.
Spartak to słowacka drużyna nie łotewska.Z skąd bierzecie tych redaktorów? Przecież oni nie mają pojęcia ...